dolina gornego liwca 1 20150825 1275018631
Mapa terenu

Liwiec to malownicza i wyjątkowa rzeka, bo na większości swojego biegu wciąż pozostaje nieuregulowana. Wije się jak serpentyna, tworząc esy i floresy przebija się przez krajobrazy historycznej granicy Mazowsza i Podlasia po czym ostatecznie uchodzi do Bugu. Niewiele zostało już w Polsce tego typu rzek, nic więc dziwnego że ta została włączona do sieci Natura 2000. Ja jednak nie będę opisywał nieuregulowanego dolnego i środkowego biegu Liwca, a opowiem o zupełnie uregulowanym górnym fragmencie, gdzie rzeka ma postać kanału połączonego z siecią rowów melioracyjnych. Ale jakże to tak ominąć wspaniałe zawijasy dzikiej rzeki, a snuć opowieść o kanale? – dziwisz się zapewne Drogi Czytelniku. Ale to właśnie ten kanał niegdyś będący piękną meandrującą rzeką, przyciąga obecnie największe ilości ptaków z różnych gatunków. Cała tajemnica tkwi w kompleksach łąk, które istnieją tam na miejscu dawnych torfowisk. I chociaż po rozległych bagnach w dolinie pozostało tylko wspomnienie, to ptaki co roku zatrzymują się na tym obszarze na popas podczas migracji.

dolina gornego liwca 2 20150825 1521011929
Po wiosennym deszczu
© Maciej Cmoch

Górny Liwiec ciągnie się od źródeł przy wsi Sobicze w gminie Zbuczyn do Chodowa w gminie Siedlce (całość w woj. mazowieckim). Pod względem ornitologicznym najciekawsze fragmenty terenu znajdują się pod wsią Klimonty niedaleko gminnej miejscowości o przyjemnej nazwie Mordy, a także przy wsiach Radzików Wielki i Szydłówka oraz niedaleko Krześlina. Wszystkie te miejsca charakteryzują się dominującym udziałem pobagiennych łąk. Jesienią i zimą przyciągają one ptaki drapieżne takie jak drzemliki, pustułki, bieliki, błotniaki zbożowe, myszołowy zwyczajne i myszołowy włochate. Łąki są dla tych ptaków świetnymi żerowiskami. Ponieważ opisywany teren jest doskonałym poligonem do badań nad „drapolami”, prowadzono tam różne prace awifaunistyczne. Obecnie razem z moim promotorem dr Zbyszkiem Kasprzykowskim prowadzimy badania nad strategiami łowieckimi myszołowa zwyczajnego i włochatego w okresie zimowym. Aby zebrać materiał musiałem zimą regularnie odwiedzać mniej lub bardziej zaśnieżone łąki i osobiście przekonałem się, że Górny Liwiec to wielka stołówka dla „nornikożerców”. Podczas jednego z takich wyjazdów dowiedziałem się od tubylca, że przed wojną zanim uregulowano ten odcinek Liwca (to było akurat przy wsi Szydłówka), bagna były tak rozległe i niebezpieczne, że topiły się w nich krowy. Ciekawe jakie i ile ptaków było tam wtedy…

dolina gornego liwca 3 20150825 1738184807
Batalion (Philomachus pugnax)
Maciej Cmoch

Jednak prawdziwy ptasi raj zaczyna się wczesną wiosną. Wtedy to płaty śniegu pod wpływem coraz silniejszego słońca topnieją, zmieniając okoliczny zimowy krajobraz w rozległe rozlewiska z archipelagami błotnistych wysp i podłużnymi trawiastymi cyplami. Skala tych rozlewisk zależy oczywiście od ilości śniegu pod koniec zimy. Niektóre sezony tak obfitują w wodę, że pod Klimontami z jednego końca łąk na drugi (3-4 km) można by było przepłynąć kajakiem, ale z przymusowym przejściem przez szosę. Swoją drogą ta zupełnie nieruchliwa szosa jest doskonałym punktem obserwacyjnym. Pierwsze na łąkach pojawiają się oczywiście skowronki, szpaki, czajki i siewki złote. Te dwa ostatnie gatunki koczują niekiedy w stadach liczących setki osobników, podobnie jak gęgawy, gęsi zbożowe i białoczelne. Przylatują żurawie, które przeganiają się wzajemnie ze swych rewirów, trąbią i tańczą. Im więcej wody na łąkach, tym większe prawdopodobieństwo spotkania dużych stad kaczek. Obserwowano nad Górnym Liwcem koncentracje nawet kilku tysięcy rożeńców i świstunów. Na rozlewiskach chętnie również żerują łabędzie nieme i krzykliwe, zaglądają różne gatunki mew oraz takie rzadkości jak np. rybitwa wielkodzioba, która z racji kształtu i barwy swego dzioba zwana jest niekiedy „marchewą”. Ptaki siewkowe które upodobały sobie na przelotach Górny Liwiec, to nie tylko siewka złota i czajka, ale także rycyk, łęczak, kwokacz, kszyk, batalion, brodziec śniady, krwawodziób, a także kulik wielki. Ostatnie pary tego największego siewkowca są jeszcze lęgowe nad Górnym Liwcem. Na okres lęgowy zostają również czajki, kszyki, rycyki i krwawodzioby.

dolinagornegoliwca 1 20150825 1442742502
Rożeniec (Anas acuta)
© Grzegorz Sawko

Gdy wiosna już dobrze dojrzeje, a łąki zamiast wodą i błotem pokryją się soczystą zielenią traw, możemy nad Liwcem usłyszeć wieczorne nawoływania derkaczy i kropiatek. Rankiem śpiewają pokląskwy, dudki, polują gąsiorki, a przy odrobinie szczęścia zaobserwujemy kołujące bieliki i orliki krzykliwe, które mają swoje gniazda m.in. w lesie pod Klimontami. Las ten jest jeszcze szczególny z innego względu. Znajdowały się tam niegdyś stawy rybne, które obecnie w wielu miejscach zarosły, zamieniając się w płaty śródleśnych mokradeł i olsów. Te niedostępne miejsca są teraz matecznikiem dla łosi i żurawi. Na leśnym spacerze zaobserwowałem tam kiedyś stado jeleni. Z łosiami też miałem nad Górnym Liwcem osobiste spotkania. Szczególnie mi utkwiło w pamięci spotkanie z trzema potężnymi samcami pod Radzikowem-Stopki. Gdy po jesiennej zasiadce wśród łąk na ptaki krukowate wracałem do samochodu, było już trochę szarawo. Sunąłem powoli noga za nogą po podmokłym gruncie, człapiąc kaloszami po wodzie i patrząc się nieprzytomnie w ziemię. Gdy w końcu podniosłem głowę do góry, okazało się że trzydzieści metrów przede mną stoi łoś i się na mnie patrzy. Mało tego, że się patrzy to zaczyna iść w moją stronę. Poczułem się trochę nieswojo i czmychnąłem szybko za pobliską kępę krzaczastych wierzb. Po chwili oprzytomniałem, wyciągnąłem aparat i stanąwszy przed łosiem zacząłem mu robić zdjęcia. Łoś nie był agresywny, był po prostu ciekaw z czym ma do czynienia. Nie czuł mnie i nie widział za dobrze, dlatego chciał mnie sprawdzić. Gdy zobaczył, że jestem jednak człowiekiem spokojnie się oddalił, a za nim wyszły jeszcze dwa duże samce. Wszystkie udały się do lasu.

dolinagornegoliwca 2 20150825 1607842168
Siewki Złote (Pluvialis apricaria)
© Grzegorz Jędro

Jesień to nad Górnym Liwcem także czas przelotów, może nie tak intensywnych jak wiosną, ale na pewno ciekawych. Nad łąkami ponownie latają gęsi i ptaki siewkowe. Na co bardziej zalanych fragmentach zbierają się na noclegowiska żurawie, a w dzień żerują czaple białe i siwe. Zaczynają polować wspomniane już przeze mnie „drapole”, a wśród nich myszołowy włochate i błotniaki zbożowe.

Pisząc o Dolinie Górnego Liwca wypada wspomnieć o „Stawach Siedleckich”. Ten kompleks stawów rybnych mimo, że położony jest 2 km od koryta rzeki, wchodzi w skład obszaru Natura 2000 „Dolina Liwca”. Kolejną formą ochrony tego terenu jest rezerwat. Kompleks jest w całości przytulony od strony północnej i północno-wschodniej do Siedlec. Mieszkańcy tego prawie 80tysięcznego miasta mają dziką przyrodę na wyciągnięcie ręki. Korzystają z tego zwłaszcza lokalni przyrodnicy, a studenci siedleckiej uczelni odbywają tam zajęcia terenowe w ramach różnych przedmiotów na kierunku biologia. Jest to wyjątkowe miejsce nie tylko w skali Doliny Liwca, ale także całej Polski. Z racji dużego zagęszczenia ptakolubów, stawy były i są często odwiedzane oraz znakomicie przebadane. Stwierdzano tam na przelotach perkozy rogate, czaple nadobne i purpurowe, ibisy kasztanowate, edredony, szczudłaki, szablodzioby, terekie, ohary, sokoły wędrowne, uszatki błotne. Regularnie gnieżdżą się m.in bąki, podróżniczki, śmieszki, błotniaki stawowe, remizy, gęgawy. Częste są obserwacje bielików, a niedaleko znajduje się niewielki czapliniec. A wszystko to obok wielkomiejskiego zgiełku. Nie zapomnę widoku stojącego wśród szuwaru łosia na tle strzelistej katedry i wysokich blokowisk.

dolina gornego liwca 4 20150825 1610096066
Łąki zapłonęły
© Maciej Cmoch

Podsumowując, Górny Liwiec to rozległe łąki pełne ptaków o każdej porze roku. To także bogate faunistycznie kompleksy stawów rybnych na czele ze „Stawami Siedleckimi”. To także, o czym jeszcze nie wspomniałem, bardzo życzliwi i gościnni ludzie. Gdy mój samochód zakopał się zimą w rowie pod Klimontami, nie czekałem długo na pomoc. Przy pomocy mieszkańców w bardzo szybkim czasie ustawiliśmy samochód na właściwy tor jazdy. Gospodarze chętnie rozmawiają o przyrodzie. Nie tylko o tym, że bobry to szkodniki i zalewają łąki, ale m.in. również o zwiastunach wiosny, zimujących myszołowach, coraz częstszym pojawianiu się czapli białych czy pięknych lotach bielików. Zapraszam więc nad Górny Liwiec, obszar niewielki, ale z pewnością wart eksploracji.